czwartek, 4 marca 2010

Gdzie gromadzić pieniądze, aby zyskać najwięcej

Podczas powiększania swojego kapitału często sporym problemem staje się znalezienie godnego zaufania "powiernika" dla naszych pieniędzy. Każdy początkujący inwestor czy zwyczajnie człowiek, który dba o swoje pieniądze, będzie dodatkowo starał się aby nie leżały one bezczynnie a pracowały i opierały się inflacji.

Zacznijmy jednak od czegoś prostszego. Jeśli nie masz konta w banku a twoje źródło przychodów jest tak niewielkie, że spokojnie możesz je przechowywać w portfelu, cóż - chyba w takim przypadku jest to najlepsze wyjście. Małe kwoty nie są bowiem dobre do przechowywania w bankach czy lokatach, gdyż prowizje spotykane na każdym kroku mogą znacznie uszczuplić saldo.

Przy nieco większych obrotach naturalne wydaje się założenie konta oszczędnościowego. Często nie wiąże się to z żadnymi kosztami (jak np. w mBanku), a wygoda i bezpieczeństwo ich przechowywania znacznie przewyższa zwykłą skarbonkę. Dodatkowo, w dobie internetowego handlu, z poziomu przeglądarki internetowej można zlecić na przykład wykonanie przelewu czy doładować sobie telefon na kartę.

Jak jednak szybko można zauważyć, łatwiejszy dostęp do pieniędzy i ich "zdematerializowanie" sprawia w wielu przypadkach większą rozrzutność. Udowodniono na przykład, że podczas zakupów z kartą kredytową wydajemy o wiele więcej, gdyż nie musimy przechodzić przez trudny psychicznie etap oddawania fizycznych pieniędzy.

Kolejnym poziomem wtajemniczenia są lokaty, które praktycznie zawsze są oprocentowane znacznie lepiej niż zwykłe konta oszczędnościowe. Faktycznie bowiem niezwykle rzadko wykorzystujemy wszystkie pieniądze, które posiadamy a jeśli nic z nimi nie robimy - tracą one wartość ze względu na inflację. Oczywistym minusem lokat jest "zamrożenie" wpłaconej sumy pieniędzy na określony czas, zatem trzeba dokładnie przemyśleć jak duża lokata jest dla nas najbardziej odpowiednia i na jaki czas.

Jeśli chodzi o sposoby "bez ryzyka" to chyba najpopularniejsze mamy już za sobą. Jeśli posiadasz w sobie żyłkę hazardzisty, możesz pokusić się o dołączenie swoich pieniędzy do funduszu inwestycyjnego. Zwykle ryzyko jakie się z tym wiąże nie jest duże, a na dłuższą metę, praktycznie zawsze zyskujemy. W przeciwieństwie do wcześniejszych sposobów, tym razem będziemy jednak musieli cały czas czuwać nad stanem naszych pieniędzy i ewentualnie niwelować sumę pieniędzy przeznaczoną na fundusze inwestycyjne.

Listę można by znacznie wydłużyć, jednak zależało mi na przedstawieniu jedynie najpopularniejszych rozwiązań początkującym, których zbyt wiele możliwości mogłoby wprowadzić w zakłopotanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz