Zapewne nie raz słyszałeś w radiu czy telewizji reklamę przedmiotu, którego wcale nie chciałeś mieć. Zupełnie nie interesowało Cię, że Snickers dodaje sił, jednak odwiedzając sklep z całego regału słodyczy wybierasz właśnie ten baton, bo "lubisz go" a może raczej "znasz lepiej niż inne". Reklama to zwyczajna manipulacja na którą nikt nie jest w pełni odporny, jednak najlepszą formą radzenia sobie z bombardującymi informacjami jest świadomość ich ogromnego wpływu na nasze życie.
Niestety problem jest znacznie szerszy i nie ogranicza się wyłącznie do batonika w sklepie. Konsumpcjonizm stał się już niemal stylem życia i co gorsze, także jego celem. Często nie pracujemy już po to by się utrzymać i - ogólnie mówiąc - być szczęśliwym, lecz by cały czas otaczać się nowymi przedmiotami, które zwyczajnie "trzeba mieć".
Najgorsze, że żyjemy w świecie, który często nie daje nam chwili do zastanowienia się nad tym co robimy, działamy odruchowo i podświadomie a to często - pomimo, że jest łatwiejsze - sprowadza nas do stada baranów, którymi media manipulują niemal przez całe życie.
Nie twierdzę jednak oczywiście, że nagle należy się wyzbyć wszystkiego co mamy i jak Diogenes zamieszkać w beczce, lecz zwyczajnie zrobić to czego większość ludzi podczas zakupów nie robi - zastanowić się czemu z półki wybieramy właśnie ten przedmiot i czy warto było pracować by kupić właśnie to.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz