W funduszach inwestycyjnych najprościej mówiąc, środki które zgromadzimy, przekazujemy pod opiekę danemu zespołowi ludzi, który inwestuje za nas na różnego rodzaju rynkach (zależnie od funduszu). Jest to ciekawa propozycja dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z inwestowaniem i nie mają zbyt szerokiej wiedzy o grze na giełdzie.
Sporo osób popełnia jednak błąd myśląc, że na funduszach inwestycyjnych nie można stracić pieniędzy a jedynie zarobić, podobnie jak na lokatach. W praktyce temat jest znacznie szerszy i muszę zaznaczyć już na początku, że także fundusze inwestycyjne mogą nam przynieść spore straty.
Zależy to oczywiście od funduszu w jakim ulokujemy swoje pieniądze a dokładniej rzecz biorąc w co ludzie nim zarządzający zdecydują się zainwestować. Mimo wszystko fundusze inwestycyjne są uznawane za jedne z bezpieczniejszych form przechowywania pieniędzy, co w dobie rosnącej inflacji może nas ochronić przed spadkiem wartości zawartości portfela.
Od czego zacząć?
Najlepiej od wybrania najlepszego funduszu inwestycyjnego w którym ulokujemy nasze oszczędności. Tutaj wybór jest dość duży i jeśli dopiero zaczynasz, nie będzie Ci łatwo porównywać najciekawsze oferty. Od siebie mogę polecić Legg Mason, który przez ostatnie lata bardzo dobrze sprawdzał się zachowując odbicie w WIG.
Kolejnym krokiem jest dobranie odpowiednich narzędzi z poziomu których będziemy inwestowali. Najwygodniejsze moim zdaniem dostępne na rynku rozwiązanie to Supermarket Funduszy Inwestycyjnych w mBanku, który poza otworzeniem konta czy złożeniem wniosku możemy już dalej obsługiwać całkowicie z poziomu przeglądarki internetowej.
Bieżące wyniki można cały czas śledzić na stronach banku, natomiast szczegółową obsługę funduszy inwestycyjnych pozostawię sobie na inną okazję.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz